Wrócili tylko z punktem. MKS Szczytno - GKS Wikielec 1-1 (0-1)
Dodane przez admin dnia Wrzesień 09 2009 22:51:38
   W rozegranym dziś środowym spotkaniu 6. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej, zawodnicy GKS-u Wikielec zremisowali w Szczytnie z MKS-em 1-1 (0-1). Goście mieli kilka innych sytuacji po których powinni przywieźć komplet punktów. Jedynego gola w 3. minucie meczu zdobył Kamil Ludwiczak (na zdjęciu).
Rozszerzona zawartość newsa
   Mecz bardzo dobrze rozpoczął się dla przyjezdnych, w 3. minucie po składnej akcji Jerzy Janiszewski zagrał do Marcina Karczewskiego, a ten z pierwszej piłki uruchomił Kamila Ludwiczaka, który ładnym strzałem z 12 m w długi róg bramki Jakuba Mikulaka daje prowadzenie. Zawodnicy GKS-u dalej atakowali, ale sytuacje te kończyły się na defensywie MKS-u lub piłka mijała światło bramki. W 19. minucie MKS wyszedł z kontratakiem, który mógł się skończyć źle dla gości, ale Maciej Hausman przegrał pojedynek sam na sam z Kamilem Jędrzejewskim. Piłkarze z Wikielca dalej jednak groźnie atakowali i w jednej takiej sytuacji znalazł się Marcin Karczewski, ale trafił wprost dobrze ustawionego bramkarza ze Szczytna. Chwilę później po zamieszaniu w polu karnym piłkę na 18 m otrzymuje Tomasz Szpadkiewicz i bez wahania uderza na bramkę MKS-u, ale w ostatniej chwili Mikulak sparował piłkę do bocznych sektorów boiska.

   Po przerwie to gospodarze śmielej zaatakowali i skrzydłami próbowali zagrażać przyjezdnym, ale dogrywane piłki były zbyt słabe lub wikielecka defensywa była dobrze ustawiona i niebezpieczeństwa nie było. W 56. minucie niekryty Kamil Dębek zagrał do Michała Kwietnia, a ten będąc sam na sam popisał się dobrym uderzeniem na bramkę w dłuższy róg i doprowadził do remisu. Dziesięć minut później ostatnią okazję do strzelenia gola w tym meczu mieli szczytnianie, ale Kamil Dębek najpierw strzelił w interweniującego Jędrzejewskiego, a dobitkę na rzut rożny wybił Adam Jankowski. Do końca meczu atakowali już jedynie goście i po dograniach z lewej strony boiska Janiszewskiego i Jarząba w klarownych sytuacjach byli Karczewski oraz wprowadzony po przerwie Dominik Bieżyca, jednak bez efektu. Mało było tego Marcin Karczewski otrzymał prostopadłe podanie ze środka pola i w sytuacji sam na sam trafił wprost Mikulaka. Wynik nie zmienił do ostatniego gwizdka sędziego Marcina Żyłki.

   Jest pewien niedosyt po meczu, ale patrząc na sytuacje to obydwie drużyny mogły ostatecznie przechylić szale zwycięstwa na własną korzyść, ale lepsze wrażenie pozostawili goście. Kolejny mecz GKS rozegra na własnym stadionie w najbliższą niedzielę 13 września o godz. 14 z Romintą Gołdap.


MKS Szczytno - GKS Wikielec 1-1 (0-1)
Kwiecień 58 - Ludwiczak 3

MKS Szczytno: Mikulak, Skonieczny, Lisiewicz, Miłek, P. Pietrzak, M. Pietrzak (62 Płonikielski), Dębek, Nasiadka (81 Magnuszewski), Murawski (46 Mastyna), Kwiecień, Hausman (88 Kwiatkowski).

GKS Wikielec: Jędrzejewski, Goryński, Bieg, Jankowski, Ostanek, Osiecki (66 Bieżyca), Szpadkiewicz, Jarząb, Janiszewski, Ludwiczak (90 Rupa), Karczewski (79 Hulewicz).

Sędziował: Marcin Żyłka (Ostróda)

Widzów: 100