Jaka gra, taki wynik. Start Nidzica - GKS Wikielec 3-0 (2-0)
Dodane przez admin dnia Wrzesień 20 2009 20:22:10
   W rozegranym dziś ostatnim meczu 8. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej, zawodnicy Jarosława Płoskiego po bardzo słabej grze przegrali w Nidzicy z tamtejszym Startem 0-3 (0-2). Ekipa z Wikielca oddała jeden strzał na bramkę w przeciągu całego spotkania, a Start mógł wygrać jeszcze więcej. Bramki dla Startu zdobyli: Grzegorz Mróz (dwie) oraz Robert Sobotka.

fot. startnidzica.com
Rozszerzona zawartość newsa
Spotkanie poprzedziła minuta ciszy poświęcona tragicznym wydarzeniom na Śląsku.

   Już od samego początku, mecz nie układał się po myśli gości. Nie potrafili oni stworzyć w żaden sposób debiutującemu w bramce Startu, 16-letniemu Bartoszowi Jabłonowskiemu. W 7. minucie pierwszą groźną sytuację mieli gospodarze i Krzysztof Dąbkowski zdecydował się na strzał z 24 m, ale na rzut rożny piłkę wybił bramkarz GKS-u. W 20 min. piłkę prowadził Adam Korzeniewski, który dograł w pole karne, jednak tam Michał Leszczyński minął się z piłką będąc w dogodnej sytuacji. Dwie minuty później w końcu gospodarzy wyszli na prowadzenie, dwóch obrońców z Wikielca nie przykryło nadbiegającego Grzegorza Mroza i ten uderzeniem z pierwszej piłki strzelił gola. W 30. minucie było już 2-0, gdy Ireneusz Czajkowski nie trafił w piłkę głową, wykorzystał to ponownie Mróz będąc sam na sam z Kamilem Jędrzejewskim nie zmarnował tego i umieścił piłkę w bramce. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

   Po przerwie obraz gry zmienił się, podrażnieni goście próbowali w jakikolwiek sposób zagrozić bramce Jabłonowskiego, ale brakowało pomysłu. Mimo przewagi GKS-u, to Start upokorzył po raz kolejny zespół z Wikielca, a autorem trzeciego gola był niekryty Robert Sobotka. Podopieczni trenera Jarosława Płoskiego przez 90. minut meczu, oddali jeden groźny strzał za sprawą Grzegorza Ostanka, który trafił w słupek bramki. W ostatniej minucie spotkania dobić podłamanych zawodników z pod Iławy mógł Korzeniewski, ale w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Jędrzejewskim.

   Taki tytuł relacji jaki widnieje pasuje dokładnie do tego co działo się na boisku, a mogło być jeszcze gorzej. Trzeba się zastanowić co robić dalej, bo punkty uciekają i rywale też. Teraz przed GKS-em mecz pucharowy w najbliższą środę 23 września o godz. 15:30 zagrają w Zalewie z Ewingami.

Start Nidzica - GKS Wikielec 3-0 (2-0)
Mróz 22, 30, Sobotka 69

GKS Wikielec: Jędrzejewski, Goryński, Czajkowski (74 Wiącek), Bieg (60 Bieżyca), Ostanek, Jarząb, Szpadkiewicz, Jankowski, Janiszewski (83 Osiecki), Ludwiczak, Karczewski.

Żółte kartki: Janiszewski

Sędziował: Karol Mazuro (Olsztyn)

Widzów: 300