Pokazali charakter i wygrali! GKS Wikielec - Zatoka Braniewo 4-2 (2-0)
Dodane przez admin dnia Październik 11 2009 17:22:26
   W rozegranym dziś spotkaniu 11. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej zawodnicy trenera Jarosława Płoskiego pokonali na własnym boisku wyżej notowaną Zatokę Braniewo 4-2 (2-0). Piłkarze GKS-u pokazali charakter, ambicje i wolę walki i tym przewyższali swoich rywali. Gole dla ekipy Wikielca zdobyli: Tomasz Szpadkiewicz (dwie), Marcin Karczewski oraz Dominik Bieżyca.

Zdjęcia z meczu w galerii!
Rozszerzona zawartość newsa
   Spotkanie całkowicie mogło inaczej się potoczyć, w pierwszych pięciu minutach Zatoka mogła prowadzić dwoma golami, jednak uderzenia Łukasza Wolaka mijały światło bramki. Gospodarze wyszli na ten mecz bardzo zdeterminowani z chęcią przełamania się i zwycięstwa. To widać było w pierwszej połowie, dużo walki, zaangażowania i sytuację jakie sobie stwarzali. W 12. minucie po bardzo ładnej akcji, Jerzy Janiszewski zagrał do Marcina Karczewskiego, który strzałem w "długi" róg Piotra Łastówki zdobył bramkę dla swego zespołu. Podłamani braniewianie nie mieli pomysłu na grę, a GKS co chwila zagrażał. W 24. minucie w wybornej sytuacji znalazł się Kamil Ludwiczak, mając bardzo dużo miejsca zdecydował się na strzał z 20 m, ale minął on bramkę Zatoki. W 35. minucie, znów świetna zespołowa akcja ekipy Wikielca, a w głównej roli Kamil Ludwiczak, który zagrał w pole karne, a tam Tomasz Szpadkiewicz popisał się ładnym uderzeniem, a piłka odbijając się od poprzeczki wpadła do siatki. Zatoczanie w pierwszej części w żaden sposób nie zagrażali wikieleckiej defensywie, która spisywała się bardzo dobrze.

   Po zmianie stron boiska goście chcieli chyba zbyt szybko strzelić gola kontaktowego, bo w 47. minucie zostali ukarani, a dokładnie za sprawą ponownie Szpadkiewicza, który zachował się najprzytomniej w polu karnym. Po trzecim golu Zatoka zaatakowała, chciała jeszcze powalczyć, przynajmniej o remis, ale bez efektu, dopiero w 63. minucie w sytuacji sam na sam napastnik z Braniewa przegrał pojedynek z Kamilem Jędrzejewskim. W 80. minucie wprowadzony kilka minut wcześniej Dominik Bieżyca popisał się ładnym uderzeniem z 15 m, nie dając szans Łastówce i było już 4-0. Gospodarze lekko rozkojarzyli się i w ostatnich dziesięciu minutach stracili dwa gole. W 84. minucie dobrym strzałem popisał się pomocnik gości, Wolak, a cztery minuty później niepewnie po rzucie rożnym do piłki wyszedł Jędrzejewski, to wykorzystała Zatoka, a dokładniej Marcin Sorkowicz strzelając drugiego gola i ustalając rezultat meczu.

   Po sześciu meczach bez wygranej w końcu musiał przyjść czas na zwycięstwo i od razu w dobrym stylu. Oby trwało to nadal. Kolejny mecz GKS Wikielec zagra na wyjeździe w sobotę 17 października w Ostródzie z Sokołem. Początek o godz. 14:00.

GKS Wikielec - Zatoka Braniewo 4-2 (2-0)
Karczewski 12, Szpadkiewicz, 35, 47, Bieżyca 80 - Wolak 84, M. Sorkowicz 88

GKS Wikielec: Jędrzejewski, Goryński, Wiącek (46 Bieg), Jankowski, Ostanek, Jarząb, Korpalski (67 Rupa), Szpadkiewicz (82 Czajkowski), Janiszewski, Ludwiczak (75 Bieżyca), Karczewski.

Zatoka Braniewo: Łastówka, Ciepliński (70 Gruszka), Hajman, Wiliński, Michnowicz, Rutkowski (55 Wiśniewski), Jakimczuk, Ptaszyński (55 M. Sorkowicz), Wieliczko, Wolak, Matelski (46 Małek).

Żółte kartki: Ludwiczak, Wiącek

Sędziował: Adam Polakowski (Olsztyn)

Widzów: 150