Jeden punkt po ciężkim spotkaniu. Błękitni Pasym - GKS Wikielec 0-0
Dodane przez admin dnia Październik 31 2009 19:34:22
   W rozegranym dziś spotkaniu 14. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej zawodnicy GKS-u Wikielec po ciężkim i momentami szczęśliwie wyglądającym spotkaniu, dzięki dobrze grającej defensywie i bramkarza Kamila Jędrzejewskiego zremisowali w Pasymiu z tamtejszymi Błękitnymi 0-0. W pierwszej połowie gra była wyrównana z lekką przewagą gości, lecz w drugiej gospodarze mogli kilka razy strzelić bramkę.

Zdjęcia z meczu na stronie blekitni-pasym.pl

fot. blekitni-pasym.pl
Rozszerzona zawartość newsa
   Spotkanie rozpoczęło się od groźnego ataku gości, w 2 minucie. Krzysztof Jarząb z prawej strony boiska dograł dobrą piłkę do Marcina Karczewskiego, a ten będąc w doskonałej sytuacji strzelił nad poprzeczką. Kilka minut później z rzutu rożnego strzał głową niekrytego zawodnika gospodarzy na 12 m sparował do bocznych sektorów boiska Kamil Jędrzejewski. Podopieczni trenera Jarosława Płoskiego bardzo dobrze wybijali z rytmu Błękitnych, rozgrywając spokojnie piłkę by jednym dobrym podaniem włączyć do akcji swoich napastników, ale bez efektu. W 27. minucie pośredni rzut wolny wykonywał GKS, Jarząb zagrał do Piotra Korpalskiego, ale jego strzał spokojnie złapał w ręce golkiper z Pasymia, Patryk Malanowski. W 40. minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Grzegorz Myślisz, który nie strzelił na pustą bramkę. Dwie minuty później Marcin Karczewski mógł uderzyć będąc nie krytym na bramkę Malanowskiego, ale zagrał wprost pod nogi obrońcy Błękitnych. Do przerwy wynik nie zmienił się.

   Po zmianie stron, ekipą przeważającą byli zdecydowanie Błękitni, którzy co chwila zagrażali bramce Jędrzejewskiego. Gospodarze próbowali uderzeń z dystansu lub dobrych dograń w pole karne ze skrzydeł, ale bez efektu. GKS miał jedną dogodną okazję do strzelenia gola, ale Kazimierz Goryński minął się z piłką będąc 5 m przed bramkę. Do końca meczu trwał napór pasymian, którzy wykorzystywali chaotyczną grę Wikielca i stwarzali kolejne sytuację do strzelenia bramki, ale defensywa i bramkarz GKS-u bardzo dobrze się spisywali i nie pozwolili na stracenie gola. W jednej z takich napastnik z Pasymia chciał wymusić rzut karny, ale został ukarany za to przez sędziego Krzysztofa Sieradzkiego żółtą kartką.

   Czwarty mecz z rzędu bez porażki. Co prawda gra była już gorsza od poprzednich, ale najważniejszy jest dobry rezultat jakim jest jeden punkt na boisku rywala. Kolejny mecz GKS zagra na własnym boisku z Granicą Kętrzyn w niedzielę 8 listopada o godz. 14:00.

Błękitni Pasym - GKS Wikielec 0-0

Błękitni Pasym: Malanowski, Panikowski, Głodzik, Łączyński, Gregorczyk, Magnuszewski, Foruś (85 Domżalski), Naczas, Gołębiewski, Myślisz (65 Jurewicz), Łuczak

GKS Wikielec: Jędrzejewski, Goryński, Bieg (46 Wiącek), Jankowski, Ostanek, Janiszewski, Szpadkiewicz (70 Czajkowski), Korpalski, Jarząb, Karczewski, Bieżyca (87 Hulewicz).

Żółte kartki: Ostanek, Jarząb, Wiącek, Jędrzejewski

Sędziował: Krzysztof Sieradzki (Olsztyn)

Widzów: 150


Original Video - More videos at TinyPic

Jednak z okazji do zdobycia gola przez Błękitnych.