Tylko remis... GKS Wikielec - MKS Szczytno 1-1 (0-1)
Dodane przez admin dnia Kwiecień 25 2010 17:28:48
   W rozegranym dziś meczu 21. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej, zawodnicy GKS-u Wikielec zremisowali jedynie z ostatnim zespołem IV-ligowej tabeli, MKS-em Szczytno 1-1 (0-1). Jedynego gola zdobył grający trener GKS-u, Jarosław Płoski w 58. minucie, a MKS mógł już do przerwy prowadzić dwoma bramkami jednak rzut karny wybronił bramkarz Kamil Jędrzejewski. Wikielec też miał kilka dogodnych sytuacji jednak szwankowała skuteczność.

ZDJĘCIA Z MECZU W GALERII!

Zdjęcia znajdują się również na stronie www.gazetailawska.pl
http://ilawa.wm.pl/1236-3887,Remis-GKS-u-Wikielec-z-MKS-Szczytno,22699.html
Rozszerzona zawartość newsa
   Pierwsza część meczu to dość wyrównana gra obydwu drużyn z lekkim wskazaniem na gości, ale od zacznijmy od początku. Drużyna gospodarzy podeszła do tego spotkania chyba zbyt mało skoncentrowana myśląc, że przyjdzie łatwo pokonać ekipę ze Szczytna. Na dodatek arbiter meczu nie dawał dużo grać w piłkę jednej i drugiej drużynie, gwiżdżąc nie raz zbyt pochopnie. W 26. minucie MKS miał szansę na prowadzenie w meczu, ale Kamil Dębek nie wykorzystał rzutu karnego, który obronił bramkarz GKS-u, Kamil Jędrzejewski. Ekipa spod Iławy po tej sytuacji zaczęła stwarzać sobie sytuację. W 32. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Grzegorz Ostanek, który rozpoczął swoją akcję już przed własnym polem karnym, jednak jego ostateczny strzał na bramkę MKS-u był zbyt słaby by mógł zaskoczyć bramkarza. W 38. minucie Szczytno wyszło na prowadzenie za sprawą niepilnowanego przez defensywę gospodarzy - Murawskiego. Dla tego zawodnika był to pierwszy kontakt z piłką w tym meczu, ponieważ pojawił się on trzy minuty wcześniej. Przed końcem pierwszej części spotkania stuprocentową sytuację miał Marcin Karczewski, otrzymał piłkę od Adama Kołakowskiego, ale będąc 5 m przed bramką przestrzelił.

   Po zmianie stron na boisku rządzili już tylko piłkarze Wikielca. W 47. minucie mogli już wyjść na prowadzenie, ale Adam Kołakowski będąc w doskonałej sytuacji został zatrzymany przez golkipera MKS-u. W 58. minucie GKS wyrównał, a to za sprawą grającego trenera, Jarosława Płoskiego, który popisał się bardzo ładnym uderzeniem z ok. 25 m. Do końcowego gwizdka sędziego swoje okazję jeszcze mieli Kołakowski, Karczewski i Jacek Hulewicz, ale brakowało im skutecznego zakończenia akcji. MKS za to w żaden sposób nie zagroził defensywie gospodarzy, a wynik nie uległ już zmianie.

   Szkoda straconych punktów, bo zwycięstwo na pewno poprawiło by humory, tym bardziej, że GKS grał z ostatnią drużyną w tabeli. Z drugiej strony patrząc - MKS Szczytno to już inny zespół niż jesienią i na pewno jeszcze urwie punkty wyżej notowanym rywalom. Kolejny mecz GKS Wikielec zagra w sobotę 1 maja o godz. 17:00 w dalekiej Gołdapi, gdzie zmierzy się z Romintą.

GKS Wikielec - MKS Szczytno 1-1 (0-1)
Płoski 58 - Murawski 38

GKS Wikielec: Jędrzejewski, Ostanek, Płoski, Bieg (78 Rupa), Goryński, Janiszewski, Szpadkiewicz, Jankowski (73 Tarnowski), Jarząb, Kołakowski, Karczewski (61 Hulewicz).

MKS Szczytno: Cichy, B. Jeger (46 Opalach), Skonieczny, Lisiewicz, Miłek, M. Pietrzak (42 Nasiadka), Suchecki (60 Kosiorek), Łukaszewski, P. Pietrzak (35 Murawski), Kwiecień, Dębek.

Sędziował: Konrad Wasilewski (Elbląg)

Widzów: 200