Zwycięstwo było blisko. Pisa Barczewo - GKS Wikielec 1-1 (0-0)
Dodane przez admin dnia Maj 15 2010 21:48:26
   W rozegranym dziś spotkaniu 24. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej podopieczni trenera Jarosława Płoskiego zremisowali w Barczewie z tamtejszą Pisą 1-1 (0-0). GKS prowadził od 52. minuty po ładnym golu Krzysztofa Jarząba, ale gospodarze wyrównali po uderzeniu w 72. minucie meczu. GieKSa mogła te spotkanie wygrać bo swoje okazji jeszcze mieli m.in Marcin Karczewski, Adam Kołakowski i Jacek Hulewicz.

fot. Andrzej Musiński
Rozszerzona zawartość newsa
   Spotkanie rozpoczęło się od ataków gospodarzy, ale piłka przelatywała obok bramki lub padał łupem bramkarza GKS-u. Goście natomiast z biegiem czasu oswajali się z boiskiem w Barczewie, które było bardzo dobre i próbowali zagrażać Mariuszowi Wojtczakowi, golkiperowi Pisy. Pierwszą dobrą okazję miał Tomasz Szpadkiewicz, który otrzymał prostopadłą piłkę ze środka pola, ale futbolówkę zbyt daleko sobie wypuścił i bramkarz gospodarzy spokojnie ją złapał. Chwilę później groźnie było za sprawą zawodnika z Barczewa, Michała Sajnacha, któremu udał się ładny strzał z ok. 20 m, jednak piłka zatrzymała się na poprzeczce bramki GKS-u. Do przerwy więcej sytuacji do stworzenia mieli piłkarze spod Iławy, z dystansu uderzać próbował m.in Krzysztof Jarząb, a dokładności brakowało w sytuacji podbramkowej Jackowi Hulewiczowi.

   Po zmianie stron optyczną przewagę objęli zawodnicy Jarosława Płoskiego. Dało to efekt w 52. minucie. Adam Kołakowski wywalczył piłkę w bocznym sektorze boiska, zagrał do nadbiegającego Krzysztofa Jarząba, a ten ładnym silnym uderzeniem w "okienko" bramki Wojtczaka dał prowadzenie swojej ekipie. Po strzelonym golu GKS ambitnie walczył chcąc zdobyć drugiego gola, ale brakowało już skuteczności m.in Hulewiczowi czy Adamowi Kołakowskiemu. Gospodarze zagrozili Wikielcowi jedynie dwoma strzałami z dystansu, które wyłapał bramkarz GKS-u, Kamil Jędrzejewski. W 72. minucie już tyle szczęścia drużyna Wikielca nie miała i nieupilnowany zawodnik Pisy, Maciej Sajnach strzałem z 11 m w długi róg wyrównał stan meczu. Do końcowego gwizdka sędziego GKS atakował bramkę Wojtczaka. Doskonałą sytuację w 87. minucie miał Karczewski, ale przegrał pojedynek z golkiperem z Barczewa.

   Szkoda straconych punktów. Janosik z Wikielca znów oddał punkty słabszej drużynie. Oby to w końcu się zmieniło i GKS w każdym spotkaniu nie zważając na przeciwnika zdobywał komplet punktów. Kolejny mecz ekipa spod Iławy rozegra w środę tj. 19 maja w Pasłęku z Polonią. Będzie to zaległe spotkanie 20. kolejki.

Pisa Barczewo - GKS Wikielec 1-1 (0-0)
Sajnach 72 - Jarząb 52

Pisa Barczewo: Wojtczak, Bruchalski, Prusik, Rodzeński, Kaczmarczyk, Sajnach, Skindel, Borowy, Balicki, Malanowski (65 Karwowski), Brzeziński.

GKS Wikielec: Jędrzejewski, Ostanek, Płoski, Jankowski, Goryński, Osiecki (46 Rupa), Szpadkiewicz (46 Kołakowski), Janiszewski, Hulewicz (85 Bieg), Karczewski.

Sędziował: Mieczysław Kowalewski (Kętrzyn)

Widzów: 100