Świetna passa przerwana. GKS - Garbarnia Kraków 2:4 (1:2)
Dodane przez admin dnia Lipiec 13 2013 18:48:56
Doskonała seria meczów bez porażki dobiegła dziś końca - GKS Wikielec w rundzie przedwstępnej Pucharu Polski musiał uznać wyższość II-ligowej Garbarni Kraków, która wygrała 4:2. Obie bramki z rzutów karnych dla gospodarzy zdobył Remigiusz Sobociński, dla gości trafiali natomiast Adrian Fedoruk i Marcin Siedlarz (trzy).
ZDJĘCIA Z MECZU (WMtv24)
ZDJĘCIA Z MECZU (ilawa.wm)
Rozszerzona zawartość newsa
Mecz z Garbarnią był wielkim wydarzeniem w gminie Iława, przez co na trybunach stadionu w Wikielcu zebrały się dziś tłumy kibiców. Ci, którzy przyjechali, na pewno nie żałowali, bo mecz był bardzo zacięty i ciekawy.
Od początku spotkania zawodnikom obu zespołów przeszkadzało boisko, które ze względu na ostatnie ulewne deszcze było w nienajlepszym stanie. Do warunków szybciej przystosowali się jednak zawodnicy z Krakowa, którzy w 15 minucie gry wyszli na prowadzenie. Dobre podanie od kolegi otrzymał Adrian Fedoruk, który pociągnął z piłką parę metrów i odbitym od słupka strzałem w długi róg otworzył wynik spotkania. Zmobilizowani zawodnicy z Wikielca nie załamali się stratą bramki i ruszyli do odrabiania strat. Niespełna 10 minut później do akcji ofensywnej włączył się środkowy obrońca Piotr Kacperek i wywalczył rzut karny, którego pewnym egzekutorem okazał się Remigiusz Sobociński. Niestety 2 minuty później ponownie na prowadzenie wyszła Garbarnia. Po dośrodkowaniu z lewej strony błąd popełnił jeden z obrońców, który pechowo wyłożył piłkę byłemu zawodnikowi Górnika Zabrze Marcinowi Siedlarzowi, a ten pewnym strzałem pokonał Maćka Kulę. Do przerwy: wynik 2:1
Kiedy wydawało się, że do ataku ruszy "Gieksa", kolejny cios wyprowadziła ekipa z Krakowa. Do długiego podania doszedł ponownie Marcin Siedlarz i nie zmarnował sytuacji sam na sam z bramkarzem. W 59 minucie spotkania dobre prostopadłe podanie otrzymał wprowadzony chwilę wcześniej Adam Kołakowski, który został powalony przez stopera Garbarni. Decyzja sędziego mogła być tylko jedna - rzut karny dla Wikielca. Drugi raz do "11" podszedł Remigiusz Sobociński i drugi raz przechytrzył bramkarza z Krakowa. Gospodarze od tego momentu odważniej zaatakowali, ale często nadziewali się na groźne kontry drugoligowca. W 85 minucie meczu mogło zrobić się 3:3. Na mierzony strzał zza pola karnego zdecydował się Remigiusz Sobociński i kiedy wszyscy widzieli już piłkę w siatce, dobrą interwencją popisał się Adrian Jękot. W 89 minucie Garbarnia zadała ostateczny cios, kiedy to po kolejnym długim podaniu spokojnym strzałem między nogami bramkarza wynik na 4:2 ustalił Marcin Siedlarz, zdobywca hat-tricka i najlepszy zawodnik w tym spotkaniu.

GKS Wikielec - Garbarnia Kraków 2:4 (1:2)
0:1 - Fedoruk 15', 1:1 - Sobociński 23'(k), 1:2 - Siedlarz 25', 1:3 - Siedlarz 46', 2:3 - Sobociński 59'(k), 2:4 - Siedlarz 89'

GKS: Kula, Janiszewski (46' Ostanek), Płoski, Kacperek, Wodzicki (72' Roszkowski), Hulewicz, Szkamelski, Zajączkowski, Jęczewski (56' Kołakowski), Sobociński, Karczewski

Garbarnia: Jękot - Byrski (60' Abdalla), Haxhijaj, Pluta, Fedoruk, Senderski, Wajda, Metz, Siedlarz, Kalemba (69' Kalicki) - Górecki (77' Talaga).

sędzia spotkania: Jacek Kikolski (Płock)