Klęska z liderem. Mazur Ełk - GKS Wikielec 5-1 (1-1)
Dodane przez admin dnia Kwiecień 18 2009 23:38:18
   W dniu dzisiejszym w ramach 23. kolejki spotkań IV ligi warmińsko-mazurskiej, podopieczni trenera Jarosława Płoskiego ponieśli klęskę przegrywając bardzo wysoko z liderem rozgrywek, Mazurem Ełk 1-5 (1-1). Początek spotkania na to nie wskazywał, gdy bramkę zdobył GKS za sprawą Jerzego Janiszewskiego (na zdjęciu) z rzutu wolnego, jednak kolejne minuty to coraz gorsza gra GKS-u i błędy po których bramki zdobywali ełczanie.

fot. e-elk.pl
Rozszerzona zawartość newsa
   Spotkanie z liderem rozpoczęło się bardzo dobrze dla gości. Jerzy Janiszewski podszedł do rzutu wolnego i z 22 m mocnym uderzeniem pokonał Kamila Modzelewskiego dając prowadzenie swojej ekipie. Gra drużyny Wikielca wyglądała bardzo dobrze do straty pierwszego gola, a było to w 35. minucie, kiedy Bartłomiej Wierzbicki bez problemu pokonał Zdzisława Małkiewicza (zastąpił nieobecnego tego dnia w bramce Rafała Wasiewskiego). Do przerwy rezultat nie zmienił się.

   Po przerwie, Mazur przyspieszył i tylko on istniał na placy gry. Już w 48. minucie za sprawą Potuszyńskiego ełczanie wyszli na prowadzenie. W 59. minucie słabo spisująca się drużyna z pod Iławy straciła kolejnego gola, a autorem jej był Jakub Golak, grający trener Mazura, który strzałem z 11 m nie dał szans Małkiewiczowi. Gorzej już być nie mogło, a jednak! W 81. minucie kolejny zawodnik Mazura niekryty, a dokładniej Paweł Chwaszczewski, który bez problemu umieścił piłkę w siatce i było 4-1. Dużo pisać nie trzeba o grze ekipy Wikielca, bo po prostu była ona w drugiej połowie bardzo słaba, a gwóźdź do trumny dał... bramkarz Mazura, Kamil Modzelewski skutecznie strzelając z rzutu karnego, za zagranie ręką przez Kamila Wiącka i ustalając wynik spotkania.

   Wiele dobrych rzeczy nie można napisać, jedyne co to pierwsza połowa w której zawodnicy GKS-u dzielnie stawiali opór liderowi. Później już było tylko gorzej, więc na tym skończymy. Widoczny był brak golkipera, Rafała Wasiewskiego, który nie zagrał ze względu spraw osobistych. To już było piąte z rzędu spotkanie, w którym GKS nie zdobył kompletu punktów. Teraz czas wygrać! Kolejnym przeciwnikiem Wikielca będzie Start Nidzica. Spotkanie odbędzie się na stadionie w Wikielcu, w niedzielę 26 kwietnia o godz. 14:00.

Mazur Ełk - GKS Wikielec 5-1 (1-1)
Wierzbicki 35, Potuszyński 48, Golak 59, Chwaszczewski 81, Modzelewski 88 k - Janiszewski 8

Mazur Ełk: Modzelewski, Guzowski (83 Konopka), Ryszkiewicz, Potuszyński, Piątkowski, Marcińczyk (30 Jakucewicz), Sidorowicz (80 Chudziński), Adasiewicz (70 Kowalko), Chwaszczewski, Wierzbicki, Golak.

GKS Wikielec: Małkiewicz, Ostanek, Wiącek, Boguszewski, Góryński, Janiszewski, Szpadkiewicz, Wodzicki, Jarząb (72 Nowakowski), Karczewski (80 Grygo), Tomczyk (80 Kasak).

Żółte kartki: Ostanek, Boguszewski

Sędziował: Adam Polakowski (Olsztyn)

Widzów: 500